w Pruszków.
Jest coś bardzo niezwykle przyjemnego móc tak sobie popedałować
na świeżo nieczynnej autostradzie. Taki sam słodki fragment odbywał się,
gdy pojawiło się na Bemowie S8 i nie spuszczono jeszcze z łańcucha
łańcucha samochodów.
W tej chwili warto ją przemierzyć, bo nie ma jeszcze aż takiego tłoku i kieru-
nek Pruszków + okolice sięga się w 40 minut. Jedyne mankamenty to brak punktów wymiany płynów oraz te pleksiglasy po bokach, bo chłoną dźwięk
i nie słychać w jakim kierunku się jedzie.
Gołąbkowy wiadukt nad torami,
w perspektywie węzeł konotopny,
A2 i szansa jasnej drogi
daleko precz.
w perspektywie węzeł konotopny,
A2 i szansa jasnej drogi
daleko precz.
Na zwrócenie zasługuje fakt budowy kolejnego wiaduktu,
w stylu wczesnej secesji co prawda,
ale, tak na oko, nie mogącym pomieścić
aż tylu rowerzystów co poprzednik.
w stylu wczesnej secesji co prawda,
ale, tak na oko, nie mogącym pomieścić
aż tylu rowerzystów co poprzednik.
Ponownie zalecamy się szansą zwiedzenia autostradowej wycieczki, zanim pobrudzi się asfalt i porobią mikropęknięcia.
jak tu jechać, gdy dżdży bezustannie.
OdpowiedzUsuńNa dżdżu też bywa fajnie. I można przy okazji nałapać wody do menażki, bo od czerwca ma zdrożeć. Bajdełej, czy dżdżownica od dżdżu się wywodzi?
OdpowiedzUsuńmenażka?
OdpowiedzUsuńdżdżownica wywodzi się jak najbardziej.
Jadąc, padało.
OdpowiedzUsuńPedałując, pedało. Nad wstążką autobanu zwisła tęcza. Uśmiechnięte dżdzownice wychynęły na świat i chlupotały pod kołami jednośladów.
OdpowiedzUsuńZbieraliśmy je wraz z deszczem i szwagrem do menażko.
Deszcz ma zdrożeć, menażko pozostanie nie oceniony.
Z tymi słupami było tak: Zrobili, ale okazały się za wąskie (za mały, przekrój, nie uniósłby wiaduktu) i nadzór kazał pogrubić. Ale tu wszedł konserwator zabytków i powiedział, że trzeba uwypuklić etapy budowy słupa. Historia niestety powtarzała się kilkukrotnie, gdyż w każdym etapie było coraz mniej betonu w betonie, więc i poszerzenie przekroju coraz mniej dawało.
OdpowiedzUsuńAle dzięki temu mamy kontakt z historią tych słupów i przyszli blogerzy-historycy będą mieli o czym pisać.
Rozwiązuje to zarazem problem bezrobocia. Wiadukt na Dźwigowej budowany jest w podobnej technologii.
OdpowiedzUsuń